poniedziałek, 1 lutego 2016

Makaron, łosoś, brokuł.




Dzień dobry w Nowym Roku! Długo nas nie było, ale wracamy! Postanawiamy w Nowym Roku gotować jeszcze pyszniej, jeszcze bardziej kolorowo i jeszcze bardziej zdrowo. Ale przede wszystkim nie marnować jedzenia oraz CIESZYĆ SIĘ GOTOWANIEM. Uwierzcie nam- wystarczą trzy składniki, przyjaciel obok i dobry humor, a wyczarujecie miliony smacznych posiłków. I tego Wam życzymy w 2016 roku! I przedstawiamy szybką obiadokolację dla makaroniarzy, biegaczy i jaroszy:

Co potrzeba (składniki na danie dla 4-5 osób):

100 g łososia wędzonego
100-150 g łososia świeżego (filet lub dzwonka)
2 szalotki
2 ząbki czosnku
1 nieduży brokuł
1/2 szklanki śmietanki 30%
2 żółtka
3 łyżki startego parmezanu
garść pomidorków koktajlowych
400 g makaronu spaghetti
pół łyżeczki pieprzu cytrynowego,
sól
4 łyżki oliwy


Wykonanie:

Makaron gotujemy al dente wg przepisu na opakowaniu. Brokuła gotujemy na parze lub blanszujemy 4-5 minut w osolonym wrzątku (dodanie odrobiny cukru do wody sprawi, że brokuł zachowa piękny zielony kolor).
Jednocześnie na patelni rozgrzewamy oliwę a następnie wrzucamy pokrojoną w grubą kostkę (lub w piórka) cebulę oraz posiekany czosnek. Szklimy na patelni. Obydwa rodzaje łososia kroimy w nieduże kawałki i dodajemy do cebuli i czosnku. Chwilę razem smażymy, doprawiamy solą i pieprzem cytrynowym. Zostawiamy na bardzo małym ogniu. W kubeczku mieszamy śmietankę, żółtka oraz parmezan, tak by składniki się połączyły. W międzyczasie powinien ugotować się już makaron oraz brokuł. Makaron odcedzamy, wkładamy z powrotem do garnka, i gorące spaghetti mieszamy z sosem śmietanowo-żółtkowo-parmezanowym, a na koniec dodajemy łososia z patelni. Wszystko delikatnie mieszamy, wykładamy do naczynia, na wierzch kładziemy ugotowanego brokuła, dekorujemy przekrojonymi na pół pomidorkami. Można posypać natką pietruszki. Podajemy z białym winem.

Smacznego!

Agata i Marta






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza