środa, 25 lutego 2015

Wytrawne muffinki z gruszką i serem, zamiast kanapek;-)



-Mamo, nie chcę już tych kanapek do szkoły! Znudziły mi się! Daj mi jutro coś innego..
Kto tak ma, łapka do góry;-) No, faktycznie ile można jeść chleb posmarowany masłem i przełożony jakąś wędliną czy serem. Kanapka do szkoły, kanapka do pracy, kanapka "na szybko", gdy poczujemy głód. A okazuje się, że wystarczy dosłownie pół godziny na wyprodukowanie pysznego i pełnowartościowego, bogatego w witaminy, węglowodany i białko ekwiwalentu nudnej kanapki. W sam raz dla uczących się i pracujących - Panie i Panowie zapraszam na muffinki z gruszką i serem pleśniowym!

poniedziałek, 23 lutego 2015

Cynamonowe rozkosze


Czy Was też dopada trudne przedwiośnie? Lekki spadek energii i chęci na podbój świata? Jeśli tak - czas się nieco dopieścić... Cynamon rozgrzewa, bieg krwi przyspiesza, smakiem uwodzi, smutasów pociesza... Bułki cynamonowe, trochę znane, bo raz były już grane w odmętach tego bloga, przy innej okazji. Ale dawno to było i teraz występują solo, jako gwóźdź dzisiejszego, lutowego wieczoru, w nowej odsłonie. Tak więc - znów pieczemy!

poniedziałek, 9 lutego 2015

Wegetariański aromatyczny kociołek.


Zima w pełni, do wiosny i nowalijek jeszcze daleko, chce się jeść słodko i obficie (czytaj mięsnie), ale dziś na przekór zimowej aurze coś warzywnego! Na szczęście warzywa korzeniowe można dostać w naszej szerokości geograficznej przez rok cały, więc od czasu do czasu warto zrobić sobie detoks od zwierzyny;-) Proponuję Wam danie mało skomplikowane, jednogarnkowe. Nie zrażajcie się ilością składników, bo większości z nich na pewno nie będziecie musieli kupować. One po prostu SĄ w domu! ;-)


poniedziałek, 2 lutego 2015

Wciągające brownie z orzeszkami


Podobno ludzie dzielą się na tych "waniliowych" i "czekoladowych". Ja do tej pory należałam do miłośników przyprawy z Madagaskaru. Czekolada jawiła mi się jako element zbędny do życia. Nie rozumiałam jej ekstatycznych właściwości. Zjedzenie jej nie poprawiało mi humoru, nie podnosiło endorfin. Szerokim łukiem obchodziłam wszelkie kremy sułtańskie, torty Sachera i inne czekoladowe frykasy. Niestety mam w domu wielbicieli mlecznych, deserowych i gorzkich kostek i uległam, I upiekłam brownie. A później kolejne i kolejne. I przepadłam... Bo brownie jest wciągające!!!
Spróbujcie raz upiec, a wpadniecie!