piątek, 19 grudnia 2014

Świąteczne pierniczki


Święta, święta za pasem. A ze świętami wielkie sprzątanie, zakupy no i oczywiście GOTOWANIE, pieczenie, smażenie, duszenie. I tak jak nie przepadam za czynnościami "pozakuchennymi", tak w świątecznych garnkach i patelniach mieszam z przyjemnością. Zapachy cynamonu, wędzonych śliwek, gotowanego karpia i suszonych grzybów przywołują wspomnienia dzieciństwa, perfekcyjnie gotującej Babci (o której już pisałam tutaj), przebranej za Mikołaja ukochanej Cioci, wyczekanych prezentów pod choinką, łamania się opłatkiem z najbliższymi. Niesamowite jest to, że pomimo odbywających się co roku świąt, najbardziej pamięta się te sprzed tylu lat.

wtorek, 2 grudnia 2014

Leniwe dyniowe


Dzisiaj znowu trochę sentymentalnie i znowu dyniowo. A zaczęło się wszystko od genialnych, najlepszych, najpyszniejszych leniwych pierogów, które jadłam trzy lata temu w Wilnie. Były mięciutkie, rozpływały się w ustach i podawano je z masłem, cukrem i śmietaną, po litewsku:-). Długo próbowałam odtworzyć ten smak, niestety bez skutku. A to wyszły za twarde, a to czuć było grudki twarogu, innym razem znowu się rozpadały. Aż tu nagle, zupełnie nieoczekiwanie wyszły!!! Niespodziewanie, bo do składników postanowiłam dodać puree dyniowe. A twaróg zastąpiłam ricottą! I tak, to jest TEN smak!! Proste, a naprawdę wspaniałe. Mnie się łezka w oku zakręciła.