środa, 29 października 2014

Bułeczki vs. chleb



Nasza domowa piekarnia "chodzi" na okrągło. Pieczemy chleby, dokarmiamy zakwas, trudno nam jest sobie wyobrazić jedzenie "przemysłowego" pieczywa. Poza bułkami. Bo fajnie jest zjeść taką chrupiącą, pachnącą bułeczkę teraz, zaraz.. Na chleb to wiadomo, można poczekać. Bo to proces i wszyscy już się do tego przyzwyczailiśmy. Po bułkę, nie będziemy oszukiwać, często wyskakujemy do sklepu lub pobliskiej piekarni.

czwartek, 23 października 2014

Pasta evening


Hej makaronożercy!

To jest post dla tych, którzy uwielbiają makaron, dla tych, którzy lubią szybkie dania i dla tych, którzy nie boją się nowych zestawień smakowych :-)
Także jeśli nie macie pomysłu na kolację zapraszam na SPAGHETTI Z AJWAREM I ŁOSOSIEM A'LA KOSMATA KUCHNIA- danie w 15 minut :-)

niedziela, 19 października 2014

Szarlotka 100, 200, 300 :-)


Dzisiaj niedziela, trzeba coś upiec na deser po świątecznym obiedzie;-)
Proponuję szarlotkę 100 (gramów cukru pudru), 200 (gramów masła), 300 (gramów mąki). Obiecuję, że nie może się nie udać!

piątek, 17 października 2014

Jej okrągłość DYNIA


Czy Wy też tak macie, że kupujecie (i dostajecie) warzywa sezonowe na potęgę? U nas jesień obfituje w cukinie, patisony, kabaczki, no i przede wszystkim dynie... I później leżą te biedne kolorowe warzywa, a my zastanawiamy się co z nimi począć i w jakiej kolejności. Tydzień temu Kosmata Kuchnia zamieniła się w małą przetwórnię cukinii konserwowej, a wczorajszego wieczora wybór padł na dynię hokkaido! Chciałyśmy, żeby potrawa była łatwa, ładna i szybka.

środa, 15 października 2014

Pysznie, zdrowo, orkiszowo


Zazwyczaj gotuję i piekę "na oko", czyli dodając to co mam pod ręką i nie za bardzo przywiązując uwagę do konkretnych ilości. Nigdy nie jestem w stanie podać dokładnego przepisu, bo u mnie przepis nigdy nie jest taki sam. Przyjaciele i znajomi już przyzwyczaili się, że rzadko mogą ode mnie dostać przepis i absolutnie nie wynika to z mojej złej woli, a po prostu z faktu, że jak od razu nie zapiszę receptury (np. na blogu), po prostu jej nie pamiętam.

Zazwyczaj gotowanie "na oko" mi się udaje, czasami niestety zdarzają się porażki i tylko wściekle głodny po treningu mąż i bardzo wyrozumiała Marta, są w stanie przełknąć nieudane dania. Nawet nastoletni syn, który wiadomo- zjada praktycznie wszystko, co się nie rusza- odmawia skonsumowania nieudanych eksperymentów i wcina poczciwą parówkę wygrzebaną z odmętów lodówki. No ale po co ten wstęp? Otóż, Proszę Państwa, wpadłam ostatnio na genialny pomysł - tu fanfary! ;-)- żeby sfotografować składniki przepisu w mierzalny sposób, z korzyścią dla chcących powtórzyć recepturę na...

czwartek, 9 października 2014

Kurkowe risotto


Niektórzy obawiają się ich lekkiej goryczki (będzie tu dziś zdradzony mały sekret a propos). Inni ze sceptycyzmem patrzą na te rachityczne, ni to żółte, ni to pomarańczowe formy. Jednak dobrze przyrządzone, wzbudzają pomruki rozkoszy. Kurki wciąż obecne. A więc - bierzemy je na patelnię!

czwartek, 2 października 2014

Czatnej z jabłek, cebuli i żurawiny



Już od wakacji jemy jabłka na przekór wiadomo komu;-). Słusznie, bo jabłka to nasz wielki skarb i nigdzie nie znajdziemy takich pysznych malinówek i koszteli jak w Polsce! I Kosmata Kuchnia uległa modzie na jedzenie      (i przetwarzanie) jabłek. Owoce spływały do nas falami od różnych znajomych, rodziny i przyjaciół. W ostatniej transzy przyjechały 4 skrzynki antonówek, wiec zakasałyśmy rękawy i zabrałyśmy do roboty.